Wpisy archiwalne w miesiącu
Kwiecień, 2013
| Dystans całkowity: | 50.29 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 03:34 |
| Średnia prędkość: | 14.10 km/h |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 16.76 km i 1h 11m |
| Więcej statystyk | |
Baba w lesie
Środa, 24 kwietnia 2013 | dodano:24.04.2013
- DST: 19.68km
- Czas: 01:20
- VAVG 14.76km/h
- Sprzęt: Author Unica
- Aktywność: Jazda na rowerze
W ramach wiosennego odchudzania, wyruszyłam nad Rusałkę, by tam w promieniach zachodzącego słońca (Baba potrafi być czasem romantyczna) wjechać w dzicz zielonej Transwielkopolskiej Trasy Rowerowej. Po zasięgnięciu porady miłych cyklistów w którą stronę jechać, dotarłam do ulicy Biskupińskiej. Wróciłam do domu jadąc wzdłuż ulicy Koszalińskiej, podciągając co jakiś czas spadające nogawki.
A po powrocie? Nie myślałam, że zupa tajska może tak dobrze smakować!
A po powrocie? Nie myślałam, że zupa tajska może tak dobrze smakować!

Rower Baby z Rusałką w tle© kamilzeswaja
Baba Urban Style v. 2
Niedziela, 21 kwietnia 2013 | dodano:21.04.2013
- DST: 18.76km
- Czas: 01:23
- VAVG 13.56km/h
- Sprzęt: Author Unica
- Aktywność: Jazda na rowerze
Dziś pojechaliśmy z kolegą L. na przetestowanie nowego roweru z D. (ROCKRIDER 5.1 C1). Ten rower naprawdę daje czadu i na rekreacyjne wypady weekendowe sprawdza się świetnie.
Rusałka okrążona, a w połowie krótka przerwa na tamtejszy regionalny specjał: frytki w waflu.
Fotek brak, bo Kamil zapomniał karty pamięci do aparatu. Nie tylko Baby mają sklerozę.
Rusałka okrążona, a w połowie krótka przerwa na tamtejszy regionalny specjał: frytki w waflu.
Fotek brak, bo Kamil zapomniał karty pamięci do aparatu. Nie tylko Baby mają sklerozę.
Baba Urban Style
Sobota, 20 kwietnia 2013 | dodano:21.04.2013
- DST: 11.85km
- Czas: 00:51
- VAVG 13.94km/h
- Sprzęt: Author Unica
- Aktywność: Jazda na rowerze
Krótki, wieczorny wypad z Kamilem na Sołacz.
Rękawiczki z sieci na D. - dla takiego amatora jak ja, super. To też był mój pierwszy raz, kiedy jechałam w spodniach z pieluchą. Wrażenia? Dziwnie, ale wygodnie.
Coraz więcej człowieków wylęga na dwór. Trudno się dziwić, każdy chce w końcu złapać trochę słońca. Baba też.
Rękawiczki z sieci na D. - dla takiego amatora jak ja, super. To też był mój pierwszy raz, kiedy jechałam w spodniach z pieluchą. Wrażenia? Dziwnie, ale wygodnie.
Coraz więcej człowieków wylęga na dwór. Trudno się dziwić, każdy chce w końcu złapać trochę słońca. Baba też.


